W temacie

  • Dom to duży wydatekDom to duży wydatek
    Mówi się, że pieniądze nie dają szczęścia. W wielu przypadkach są one jednak konieczne do tego, by zapewnić sobie coś, co owe szczęście nam zapewni. Wszystko bowiem kosztuje, za wszystko …
  • Dla kogo dom z drewna najlepszym rozwiązaniem?Dla kogo dom z drewna najlepszym rozwiązaniem?
    Młodzi ludzie, którzy stają przed niełatwą decyzją rozpoczęcia budowania własnego domu coraz częściej rozważają opcję budowy domu z drewna. Trend ten, wędrujący do nas z zachodu, zyskuje w Polsce coraz …

Strony

TUPANIE NÓŻKAMI I HISTERIA JAKO PIERWSZY BUNT

Nastolatek jako istota w jego mniemaniu niezależna zaczyna się w pewnym momencie buntować. Jednak to przeciwstawianie się woli rodziców ma swoją genezę na długo przed wejściem w magiczny wiek dojrzewania. Już kilkumiesięczne dziecko potrafi zacząć mocno okazywać swoje niezadowolenie. Oczywiście kiedy niemowlak płacze trzeba dać mu poczucie bliskości i bezpieczeństwa. Przytulając go i szepcząc miłe słowa uspakajamy go. Jednak już po jakimś czasie nasz słodki aniołek odkrywa, że płacz jest doskonałym wabikiem na rodzica. Powoli zaczynają pojawiać się pierwsze próby sił. Dziecko stara się coraz więcej osiągnąć przez krzyk i płacz. I tak kilkumiesięczny słodziak potrafi głośno okazać swoje niezadowolenie z faktu, że zabawka którą przed chwilą rzucił na podłogę nadal się tam znajduje. I tak coraz bardziej rozkręca się mała wojna o to, kto jest silniejszy. Taka próba sił nabiera rozpędu z każdym miesiącem. Na początku jest rzucanie i podnoszenie grzechotki, po czym przychodzi etap sprawdzania cierpliwości rodzica. Roczny malec zaczyna zdawać sobie sprawę ze słów „nie wolno” i konsekwencji groźnej miny mamy i taty. Jednak jego ciekawość na ile może sobie pozwolić jest silniejsza. I w ten sposób przechodzi to niekiedy w ataki histerii na środku ulicy czy tupanie nóżkami w supermarkecie „bo ja chcę tak a nie inaczej mamo!”. Dlatego starajmy się od początku o wyznaczenie pozycji, przy okazji nie zatracając umiejętności porozumiewania się z dzieckiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *